5 lat fotobloga
Pięć lat temu wrzuciłem pierwsze zdjęcie na fotobloga. Traktowałem to jako zachcianka. Dwa tygodnie wcześniej kupiłem sobie pierwszą cyfrówkę. Atmosfera pierwszego zdjęcia, jakaś potrzeba, wrzucenie w sieć. Nazwa senq, to niczym tatutaż zrobiony za młodu. Dziś ta nazwa ma się nijak. Szczerze mówiąc to nie lubię jej. Gdzieś już o tym pisałem z czego się wywodzi, więc w paru słowach streszczę. Słuchałem piosenki Niemena Sen o Warszawie, wypadło słowo sen, gdzieś się logowałem i musiałem dodać jakaś literę, wypadło na q. Tak powstało. Ta nazwa dziś nie ma dla mnie żadnego znaczenia, najchętniej to bym ją zmienił. Jednak jeśli coś się już zaczęło nie będę tego zmieniał. Wiąże to się z linkami jakie ludzie przez te 5 lat poumieszczali, kojarzenie z nazwą. Bez zmian.
Przez te pięć lat treść fotobloga zmieniła się nie do poznania. Pierwsze zdjęcia były proste, szczere, czasem totalnie bez pomysłu. Fotoblog spełniał (teraz też jak jest, lecz w lekko innej formie) się jako pamiętnik, fotograficzny, myślowy i sentymentalny. Z czasem postanowiłem podpisać się pod swoimi pracami. Oczywiście te zdjęcia sprzed 5-ciu lat są mierne, mimo to żal ich kasować. Nawet nie chcę, a wielu tak po prostu zrobiło. Z czasem pojawiały się nowe lepsze zdjęcia, wynikające z mojego spojrzenia na świat. Zmieniał się pogląd, sprzęt, nowe pomysły i wpływy nowych ludźi. Od dłuższego czasu nie prowadzę statystyk dla fotobloga, ale przez ten cały czas odwiedziło go pewnie 750.000-800.000 widzów. To kupa klikania, oglądania moich zdjęć, czytania czasem głupkowatych myśli, czy oglądania wideo.
Fotoblogowanie niesie ze sobą wiele dobrych i złych rzeczy. Fotobloger (ja) publikuje fotografie, które są wycinkiem mojego życia. Wczoraj usłyszałem opinię (ważną), że takie upublicznianie się ingeruje mocno w moją prywatność (tak samo jak pisanie na blogu). To jest prawda, pokazuję swoje życie. Wielu obcych ludzi może wiedzieć w zasadzie dużo. Jednak przez te parę lat zbudowałem w sobie pewną granicę, której nie chcę przekroczyć. Pewne rzeczy są prywatne i nie będą publikowane. Publikacja treści musi przejść przez mojego mentalnego fotoedytora, który dojrzewa, ma humory i czasem sam nie wie czego chce.
Dziś fotoblog nie jest już tym czym był kiedyś. Nie mam ciśnienia na codzienne wrzucanie zdjęć. Nie wynika to w żaden sposób na znudzenie, ale zmianę podejścia. Fotoblog to tylko fotoblog, a nie miejsce do napinania się czy szpanowania. Dla mnie to projekt który trwa, czasem jak dziś mam ochotę go zamknąć, jednak jeśli wiem, że mogę coś jeszcze pokazać, kogoś poruszyć do myślenia, zarzucam te myśli.
Zielonego pojęcia nie mam co będzie dalej. Myślę, że fotoblog zakończy się z chwilą kiedy nie będę miał dla niego czasu. To nastąpi, a tak dziś mogę przejrzeć całe archiwum i zobaczyć jak towarzyszył mi każdego dnia. Wiele fotografii, wiele złych i dobrych komentarzy. Fotoblog dał mi dużo, dziś dzięki niemu poznałem wielu fascynujących ludzi. Jedna z nich jest dla mnie niczym “rodzina“.
Więc sobie i jemu życzę wytrwałości i cierpliwości. Miałem coś zorganizować z tej okazji, ale każdy dzień byłby na to dobry. Fotoblog ma 1827 dni, opublikowałem na nim 1479 postów w tym około 2130 fotografii.
Szacunek!:)
przesrane masz z tym Senq
PCH. No to jak z tatuażem…badziew a czasem zedrzeć się nie da.
Senq… brzmi trochę jak “sęk”…ciekawe stworzenie nazwy… 5 lat to dużo
…gratuluje !
Prawie jak polskie “senkju” na ulicach Londynu:P
Czasy się zmieniają, ale pan zawsze jest w komisjach
1/5 Twojego życia – jak nie patrzeć.
Bardzo się cieszę, że Pana fotoblog trwa. Proszę nie być dla siebie zbyt surowym
. Zdjęcia są poruszające, wiele to znakomite dzieła ! Pozdrawiam i życzę samych pozytywnych myśli.
“Pierwsze zdjęcia były proste, szczere, czasem totalnie bez pomysłu”. Proste i szczere na pewno, czy bez pomysłu? Raczej nie. Osobiście lubię do nich wracać, wiele z Twoich prac stanowi dla mnie inspirację. Życzę jeszcze wielu udanych ujęć i dzielenia się nimi z nami. Pozdrawiam.
byłam – odcisnęłam ślad
gdzie warto, gdzie człowiek odnajduje sens i poczucie spełnienia.
życzę dalszej owocnej pracy tutaj czy gdziekolwiek indziej
pozdrawiam
przeglądając fotoblog jedno ze zdjęć przyzdobi moj pulpi chyba się nie pogniewasz. Uważam że tak każdy ma, kiedy zrozumie po co to robi robi to aby było nie więcej ale jak najlepsze
znam to o czym piszesz !!! SZACUN
gratulacje!
Dzięki Tobie złapałam się za lomo. I poważnie myślę o szkoleniu się w fotografii. I choć zaglądam tu krócej niż 5 lat, bardzo cenię sobie Twojego fotobloga. A zaczęło się od szukania info o śp. Marcinie Pawłowskim no i w Googlu wyskoczyłeś mi Ty…
Pozdrawiam i dzięki
Dzięki wszystkim za dobre słowa.
jestem na tym blogu codziennie, jak go kilka dni nie oglądam to mi czegoś brakuje, nie jestem fotografem nie dorabiam ideologii po prostu wg mnie ciekawe historie… ja chyba nie miałabym wytrwałości żeby coś prowadzić przez tyle lat więc gratuluje
Nieźle, nieźle. Gratulacje
Gratulacje…życzę dalszej wytrwałości do prowadzenia fotobloga. Żal by było zamknąć… :/ Bardzo jestem do niego przywiązany