Easy Rider
W zeszłym tygodniu do Polski z Białorusi przyjechał Sergiusz. Jego wizytą była wymiana serca w swojej żółtej Ładzie. Bardzo lubię jego samochód. Nie wyobrażam sobie jego bez żółci Łady.
Delektuję się wolnym czasem, ale też nie zamykam oczu na sprawy które zostały delikatnie zaniedbane. Przez te wszystkie wydarzenia, pewne rzeczy mi się wymknęły. Czas więc powrócić do rzeczywistości. Powróciłem.
Zdjęcie zrobiłem wczoraj pod moim blokiem. Sergiusz właśnie zagrzewał swój silnik do jazdy po warszawskich ulicach.
Niestety jutro znowu wraca na Białoruś na którą chce mi się jechać, ale nie czas na takie wojaże. Teraz są cele które trzeba mocno zdobyć. Jest dobrze.
Miłego wieczoru.
zostaw komentarz