Odkryj swoje
17 różnic. Liczba nie przypadkowa. Od wczoraj oglądam klasykę kina radzieckiego “17 mgnień wiosny“. W zasadzie tyle jeśli chodzi o dzisiejszy dyptyk. Serial sam w sobie zaczyna się interesująco, widać mega propagandowe działania i ciągle powtarzające się literki g oraz słowo: Победа (zwycięstwo). Horyzonty trzeba mieć i różne dzieła znać. Jak by nie patrzeć na historię, wszędzie jest ukryta jakaś prawda. Niestety jedna jej wersja, to największa trudność. Dziś nieznany mi Pan, podczas promocji książki “X Pawilon” pokazał mi swoje numery z różnych obozów koncentracyjnych (Dachau, Auschwitz). Zrobiło to na mnie ogromne wrażenie, uświadomiło mi, że te pokolenie powoli odchodzi.
Wracając ze zdjęć, postanowiłem oddać się warszawskiemu spacerowi. Pogoda jest mierna i takiej właśnie nie lubię. Albo mróz, śnieg, albo dawać słońce, wiosnę lato. Spacerowanie w tym miejscu (Hala Mirowska, ul. Żelazna, ul. Grzybowska, Rondo ONZ, Pałac Kultury) sprawia mi dużo przyjemności. W Pałacu Kultury i Nauki odbywały się jakieś targi farmaceutyczne, kiedy postanowiłem wejść na nie drugi raz, zostałem odprawiony z kwitkiem. Śmiałem się, nie wiem dlaczego, ale miałem dobry humor. Nadal mam. Głupoty już wypisuję. Kończę.
O tam to i ja się lubię szwędać, mam dobrze opracowaną okolice
pokolenie odchodzi, ale miejmy nadzieje, ze ludzkosc nigdy nie zapomni i do takich zbrodzi juz nigdy nie dojdzie!!!