Patelnia

Chwilę po godzinie 12. Na warszawskiej patelni grał człowiek z Atlantydy. Obok trzech “warszawskich” cierpów delektowało się muzyką. O dziwo dziś tekst był jakiś ambitniejszy, bez jaj i cyców – co jest tradycją tego “warszawskiego” grajka.

Chwilę po godzinie 12. Na warszawskiej patelni grał człowiek z Atlantydy. Obok trzech “warszawskich” cierpów delektowało się muzyką. O dziwo dziś tekst był jakiś ambitniejszy, bez jaj i cyców – co jest tradycją tego “warszawskiego” grajka.
| Zygmunt w Easy Rider | |
| dżepe w Wiosna | |
| Gosia w Kochanek Wielkiej Niedźwi… | |
| brulionman w Dotarłem | |
| kosmoskosmos w Kochanek Wielkiej Niedźwi… |
|
Blog na WordPress.com. Temat: The Journalist - autor: Lucian Marin
7 komentarzy