Częściej patrzę się na Wschód, chyba patrzę tam od zawsze…

Patelnia

Opublikowany w Z dźwiękiem, Z fotobloga przez Robert Danieluk w dniu 06/03/2009

Patelnia i człowiek z Atlantydy

Chwilę po godzinie 12. Na warszawskiej patelni grał człowiek z Atlantydy. Obok trzech “warszawskich” cierpów delektowało się muzyką. O dziwo dziś tekst był jakiś ambitniejszy, bez jaj i cyców – co jest tradycją tego “warszawskiego” grajka.

Odpowiedzi: 7

Subscribe to comments with RSS.

  1. bip said, on 07/03/2009 at 2:21 pm

    “Komu dzwonią” ;)

  2. bip said, on 07/03/2009 at 2:23 pm

    wlasciwie to slysze tu mieszakne kilku utworow, hehe

  3. bert said, on 08/03/2009 at 2:03 am

    widzialem czlowieka 2 lata temu w Dublinie i ponownie w listopadzie zeszlego roku, brat widzial go jakis czas temu w Amsterdamie, a teraz widujemy go w Warszawie – jak on to robi?

  4. aowszem said, on 09/03/2009 at 12:41 am

    Robert, kto to “warszawski cierp”?:P

  5. Robert Danieluk said, on 09/03/2009 at 1:35 am

    Dawid, po zmianie miejsca zamieszkania, odkrywam że takich ludzi tu jest pełno. Popije, poawanturuje się. Po śmierdzi i pokrzyczy.

    Pewnie w Lublinie też jest wielu takich “jego mości”.

    Pozdrawiam Cię ciepło

  6. tomek said, on 09/03/2009 at 2:15 am

    ten pan, to pan Józek z programu “Lalamido”
    dość znana postać, a nie byle grajek

  7. Karson, mr x mr y...dlugo by wymieniac said, on 09/03/2009 at 3:41 pm

    ten pan to Witold Szymański, widzialem go ostatnio w sopocie, tam chyba przygrywa najczęsciej, jego teksty nie sa z najwyzszej polki, czasem wrecz trudno zrozumiec ich sens…tak czy siak to naprawde zabawny gosc :)

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Pan_Witek


Dodaj komentarz