Częściej patrzę się na Wschód, chyba patrzę tam od zawsze…

(W) Dzień Kobiet

Opublikowany w Z fotobloga przez Robert Danieluk w dniu 08/03/2009

Tramwaje warszawskieKolejna bieganina po mieście. Za chwilę Raszyn, za chwilę Gocław (którego nie lubię). Tramwaje, autobusy. Takie podróżowanie dostarcza dużo nowych wrażeń. Dlaczego na moich fotografiach pojawia sie tak dużo tramwajów? Odpowiedź jest prosta. Jestem “dziko” nimi zafascynowany, szczególnie tym co się w nich dzieje, a dzieje się nie mało! Tu pijak, tam jakaś szalona kobieta zdemuje futro i chce uciekać, tam kolejna zagraniczna rodzina, chce pieniądze za granie – padaka.

Fotografia pierwsza. Towarowa. Hotel Kyriad. Policja upycha faceta do radiowozu. On w środku krzyczy, płacze i kopie w drzwi. Nagle podjeżdża drugi radiowóz i powalają go na ziemię. Kajdanki, kolejny radiowóz, gapie, ja.

Fotografia druga. Plac Zawiszy. Nieznany mężczyzna śpi. Już od rana świętuje komunistyczne święto.

Fotografia trzecia. Rondo Waszyngtona. Zdjęcie zrobiłem z autobusu (linia 117). W tle budowa Stadionu Narodowego. Na pierwszym planie żebracy. Kim są? Cyganie? Romowie? Rumuni? Kałkaz? Skąd? Nie wiem, ale ich obecność na warszawskich ulicach mnie irytuje. Niczym w Dniu Świra, te dzieci ciągają, a potem jak oni mają normalnie pracować. Szczerze? Pasożyty.

Za oknem pada deszcz ze śniegiem. Piję czaj i słucham radia.