Stara Ochota
Kolejny powiew wiosny, wczorajsze spotkanie przy piwie i klasyce kina radzieckiego (Świat się śmieje). A dzisiaj spacer po Starej Ochocie / Filtrach. Mateusz (lokalny patriota, filmowiec, intelektualista, jest na jednym zdjęciu z Elżbietą II) kupił sobie aparat i namówił nas na spacer z aparatem. Czemu nie, przecież tu też już mieszkamy, a miejsce to jest magiczne (tak to właśnie jedno z tych miejsc). Zrobiliśmy dziś kawał drogi. Wiele z tych miejsc to nasze wspólne dzieciństwo (przez przypadek właśnie wiele z tych miejsc jest tym wspomnieniem). Ochotę fotografuje mi się łatwo, chcę coś z tym dalej zrobić. Nigdy tak się w nią nie zagłębiałem. Teraz chcę jeszcze bardziej w nią wejść i poczuć.
Herbata w nowo otwartej kawiarni na pl. Narutowicza była dobra, ale nie ma tam klimatu, może to właśnie dlatego, że byliśmy 3h po otwarciu. Tu potrzeba miejsca gdzie można napić się czaju i dowiedzieć się więcej o historii tego miejsca. A historia jest bardzo bogata. I tak powiem.
3 komentarzy