JP2
Źle się czułem, jakoś nieswojo, jak bym do tego nie należał. Tak właśnie minęła ta symboliczna godzina. Chciałem tam być wśród ludzi, zawsze to ciekawiej. Patrzeć i patrzeć jak na tego człowieka, śpiącego na reprezentacyjnej ulicy Warszawy. Menel. Tylko menel. Najważniejsze by znicz za JP2 zapalić. Ktoś na tym zarobi. Biznes. Nekrobiznes pełną gębą.
zostaw komentarz