Częściej patrzę się na Wschód, chyba patrzę tam od zawsze…

Zmiana miejsca

Opublikowany w Z głowy przez Robert Danieluk w dniu 11/04/2009

Zamieszkania, czyli od dziś fotokombinat zmienia swój adres:

http://danieluk.net/fotokombinat/

To co tu było pozostanie, w nowym miejscu będzie przytulniej. Zawsze to pod dobrymi skrzydłami.

Pozdrawiam
Robert

Pod oknami

Opublikowany w Z fotobloga, Z głowy przez Robert Danieluk w dniu 10/04/2009

KotekNo to wiosna piękna. Nawet zwierzęta piwnicze poczuły wiosnę. Grzeją się, relaksują i sikają. No co zrobić? Wychodząc na pocztę napotkałem parę moich piwniczych sąsiadów.

Postanowiłem z Zuzią przejść się do Parku Szczęśliwickiego. Jak zwykle trasa jest cholernie sentymentalna.W każdym razie dotarliśmy do celu. Przyznam, że dawno tam nie było. Wyładniało tam. Jeszcze tam wrócę by sfotografować ostatnie elementy z moich wspomnień. Siedzieliśmy na ławce, słonko grzało. Z uczuciem sentymentalnym ciężko walczyć, bo czasem trzeba.

Park Szczęśliwicki

PocztaW końcu dostałem na pocztę odebrać paczkę z Iławy w której były kolejne fanty potrzebne mi do wyprawy czarnobylskiej. Dawno nie byłem na tej poczcie, może ostatni raz jak byłem dzieckiem. Sufit mnie oczarował. Przypomniał mi się dworzec w Brześciu. W te wszystkie miejsca trzeba jeszcze wrócić. Dużo czasu.

Dotarłem

Opublikowany w Z głowy, Z kina przez Robert Danieluk w dniu 06/04/2009

Stirlitz Do końca. Nie ukrywam, ale strasznie wciągnąłem się w serial o radzieckim agencie Stirlitzu w niemieckich oddziałach SS. Musze przyznać, że “Siedemnaście mgnień wiosny” (ros. Семнадцать мгновений весны), jest serialem godnym polecenia. Na szczególną uwagę zasługuje sam Stirlitz, gra Tichonowa jest godna podziwu. Na aktorstwie się nie znam, ale jego rola mnie oczarowała.

Sam serial to radziecka wersja historii, która niczym nasi Pancerni i Kloss – szkoda gadać. Mimo to sam chciałbym być takim Stirlizem ;-) i jeździć samochodem, a w tle główny motyw przewodni.

Nie bez przypadku wybrałem taki kadr z filmu. Agent radziecki, spojrzenie gdzieś w przyszłość, w nieznane. Kwintesencja.

Cały serial był dołączony do Wyborczej na DVD, teraz za nie duży pieniądz można go nabyć i obejrzeć. Polecam raz jeszcze.

Motyw przewodni:

Wiosna

Opublikowany w Z fotobloga, Z głowy, Z kina przez Robert Danieluk w dniu 04/04/2009

Zacznę szalenie tradycyjnie. Pogoda jest cudowna. Gdyby tylko lepsze wiadomości do mnie docierały było by jeszcze piękniej. Zacznijmy więc przegląd. Na pierwszej fotografii jest randka młodej pary na patelni. Cudownie, nie mogłem się powstrzymać.

Wiosna już

Zastanawia mnie co kieruje ludźmi podczas swojej stylizacji. Tu widzimy bunt i styl którego nazwy nie znam. W skrócie gdybym chciał zrobić skrót – brudasy. Ciekawy jak się chodzi z takimi butami i ile to waży. Ktoś wie? A zdjęcie zrobiłem przez przypadek, przez szybę. Nie mogłem się powstrzymać!

Poduszki

W tej samej chwili co poprzednie zdjęcie odbywała się walka na poduszki. Dostałem na to nawet jakieś zaproszenie, ale po pierwsze zapomniałem o tym, po drugie mam wiele spraw niezałatwionych które właśnie w weekend się da załatwić, po trzecie jak się okazało straszny syf ;) Sprawa fajne do fotografowania, dlatego zrobiłem pięć zdjęć i olałem sprawę.

A teraz najciekawsze. Wczoraj byłem razem z moją Zuzią na Łodzią po Wiśle, muszę powiedzieć, że organizacja imprezy (samej w sobie) bardzo mi zaimponowała. Szkoda, że ASP w Gdańsku (foto) miało/ma swoich studentów w pupie i to Oni musieli kombinować sobie jakieś imprezy.  Ktoś powie, że to nie ich sprawa,  jednak jak widziałem to co się działo w kinie Luna – szacun. Ciężko mi zrozumieć dlaczego taka zlewka tam była. No to temat na inny wieczór. Wracając do kina Luna, zrobiłem Mateuszowym sprzętem – zdjęcie. Dziś się okazało, że Mateusz wygrał dwie nagrody, był producentem filmu dokumentalnego “Pod Bluzką”. Tak więc…mega szacun! Wkrótce więcej informacji bo miałem tylko telefon, a ja mało pamiętam po telefonach.

Mateusz w kinie Luna

A poza tym wszystkim czas kopnąć się w dupę i skończyć z tym paździerzem :) moje postanowienie, bo to ostatnie minuty mojego 25 lecia ;)

Kwiecień

Opublikowany w Z fotobloga, Z głowy przez Robert Danieluk w dniu 03/04/2009

Flaga Polski na wieży widokowej w Muzeum Powstania WarszawskiegoZe zdjęciem ciekawiej? Zgadam się. Też lubię jak przy jakimś tekście jest ilustracja (prawdziwa, mniej prawdziwa). Taka piękna pogoda, że żal nie patrzeć w niebo. Nie ma ani jednej chmury, gdzie one? Nie ma. Lubię patrzeć na miasto z góry, czego efektem są jakieś pstrykadełka dla przyjemności. Tak i właśnie jest i było i pewnie nie raz będzie.

Czasem mam tak, że z zaciekawieniem wracam do starych zdjęć na moim fotoblogu. To daje czasem dużo radości. Niebywałe. Czasem jednak jak patrze na te zdjęcia to mam ochotę je schować, ot co.

A ja pełną gębą szykuję się do wyjazdu Kijów – Czarnobyl. Stroje już zakupione, czekam na paczkę (później napiszę co biorę na wyjazd). W przeciągu tygodnia trafiły do mnie dwie książki o Czarnobylu. Ta cała historia mnie po prostu fascynuje. Jak to się stało, że przez brak odpowiedzialności można doprowadzić do takiej ingerencji w środowisko naturalne. Nawet można powiedzieć więcej, że Gdańsk i Czarnobyl (jeśli chodzi o elektrownię, nie o miasto) to początek zmian w Europie. W Gdańsku strajki, Wałęsa. Tam elektrownia, która wypompowała ogromną kasę na usuwanie skutków awarii. A co za tym idzie początek rozpadu Związku Radzieckiego. Cieszę się niesamowicie, że po tylu latach od pierwszego kontaktu z tym tematem, będę mógł tam pojechać. Nie ukrywam, ale odwiedzenie tego miejsca jest moim marzeniem. Jednym z wielu. Jestem szalenie ciekaw jak to będzie i jak moja wyobraźnia się przeobrazi pod wpływem tych widoków. Tam chcę zakończyć mentalnie Doktora Radyację, pozostawiając “go” w jednym z opuszczonych domów. Jednak możliwe, że to właśnie dzięki tym miejscom, nakręci się bardziej. Tego nie wiem i jeszcze bardziej mnie to fascynuje.